Instagram: Dlaczego kobiety ciągle przywiązują włosy?

Post udostępniony przez Caroline Daur (@carodaur) 5 października 2017 o 8:01 PDT

Nieświadomy gest? Nie do końca

Ręka we włosach - dlaczego tylko? ? Frankfurter Allgemeine Magazin? odpowiedział na to pytanie i zapytał influencerów o powody popularnego gestu.

Gwiazda na Instagramie, Caro Daur, uzasadnia ją faktem, że zdjęcie jest lepiej wizualnie? i dynamiczna praca. Powiedziała też, że chwytanie włosów dzieje się nieświadomie, co wydaje się mało prawdopodobne w całkowicie zainscenizowanym świecie.

„Subtelne niż głupie ugryzienie wargi”

Z drugiej strony Christian Janecke widzi rękę we włosach jako wyraz komunikacji seksualnej. Profesor historii sztuki w Hochschule für Gestaltung w Offenbach intensywnie zajmował się inscenizacją włosów. Zawsze był postrzegany jako „pośrednia forma kobiecego erotyzmu”, jak mówi.



Post udostępniony przez Alexę (@alexachung) 9 sierpnia 2017 o 9:23 PDT

Dłoń we włosach jest bardziej subtelną formą erotyzmu niż rozciąganie pośladków lub piersi w kierunku obiektywu aparatu. „Ten erotyzm” - mówi Janecke - „nie wpada do domu z drzwiami i jest bardziej subtelny niż głupi ukąszenie wargi”. A zatem widocznie mniej sympatyczny niż obraźliwie seksualna poza.

Post udostępniony przez Lenę (@lenameyerlandrut) 2 listopada 2017 o 8:50 PDT

Nawet Owidiusz stał na pozornie niedbale rozczochranych fryzurach

Nawiasem mówiąc, wynalazcą subtelnych włosów erotycznych był rzymski poeta Owidiusz, który już ponad 2000 lat temu świętował niesprawiedliwość, podczas której kobieta zdawała się swobodnie kształtować włosy rękoma. Mówi się, że nawet pouczył kobiety, by podobały się mężczyznom.



Jednak pozornie swobodny chwyt włosów od dawna jest powszechną modową pozą, ponieważ pokazuje nie tylko okładka FN z Alexą Chung. A gdzieś kobieta musi iść rękami. Czemu nie włożyć włosów, aby dobrze przyjrzeć się starannie przygotowanemu nakryciu głowy.

Post udostępniony przez Alexę (@alexachung) 5 września 2017 o 10:15 PDT

JAK SIĘ CAŁOWAĆ? (Luty 2020).



Instagram, Caro Daur