• Kwiecień 2, 2020

Życie z kotami: Cześć, Stubentiger!

Oscar lubi leżeć na plecach. Z podwiniętymi łapami. Szczęśliwy także pokryty. W łóżku, na kuchennych kafelkach, w jego milutkim koszu, na designerskiej sofie - właściwie wszędzie. Najważniejsze, Zoë Beck jest w pobliżu. „Mieps jest zawsze tam, gdzie jestem” - mówi autor z miłym spojrzeniem na towarzysza zabaw Oscara, gdy siedzimy razem w ich pięknym, starym mieszkaniu w berlińskiej herbacie i rogalikach. I tak czerwony brytyjski kot krótkowłosy i niebieski pręgowany Brytyjczyk, których długie nogi są prawdopodobnie z powodu Maine Coone, mają wiele ulubionych miejsc w każdym z pięciu pokoi. „Moje dobre samopoczucie” jest tym, co młody, odnoszący sukcesy autor nazywa ją dwoma tygrysami grobowymi, terminem dwuletnim, ponieważ nie tylko szerzą one dobre samopoczucie, ale także odczuwają to bardzo wyraźnie. Podobnie jak gwiazdy reklamowe dla dobrego samopoczucia kota, leżą zrelaksowani, z zamkniętymi oczami, mrucząc lub chrapiąc cicho. Są to czyste koty, zbyt blisko dużej autostrady. „Zawsze boję się, że zostaną przejechani”, mówi Zoë Beck.

Rasa doskonale nadaje się do trzymania w pomieszczeniach ze względu na jej cichy charakter, jednak tłumacz z korzeniami niemiecko-brytyjskimi nie pozostawił nic przypadkowi. „Poprosiłam weterynarza, żeby przeszedł przez całe mieszkanie, ona także odwiedza dom, jest mniej stresująca dla wszystkich”. Dwa duże drapaki i kilka łóżek w pokoju to wynik konsultacji. Ważniejsze jest prawdopodobnie to, że figlarne milutkie zwierzęta nigdy się nie nudzą z powodu braku towarzystwa: ponieważ są dwa i ponieważ ich dom jest również miejscem pracy pisarza. „Spędzam dużo czasu w moim mieszkaniu, dlatego szczególnie ważne jest dla mnie, aby była piękna” - mówi zwycięzca nagrody Friedricha Glausera, który ponownie przeniósł się do Berlina w 2011 roku. Odnowiony stary apartament, biżuteria z oranżerią i ponad 4-metrowymi zdobionymi sztukateriami sufitami ze złota, które znalazła w Internecie „w zaledwie pięć minut”. Podczas wizyty natychmiast zrozumiała: „To jest moje mieszkanie, czuję się tu dobrze, sąsiedzi są mili, cały dom ma„ dobrego ducha ”, jak mówi o mnie Amerykanin”.



Przeczytaj także

Żyć na szczęście z kotami

Obiekt zaplanował to na papierze, po inwentaryzacji: „Co z tym, co chcę kupić, bo każde nowe mieszkanie oddycha czymś innym”. Czyniąc to, zawsze podejmuje szybkie, jasne decyzje - a także radykalne: „Oddałem fortepian, na którym zacząłem grać, gdy miałem trzy lata, i towarzyszy mi przez całe życie, z co najmniej dziesięcioma ruchami”. Ale był zrobiony z jasnego drewna ”, a to wyglądało głupio w tym pokoju i nie brzmiało już dobrze - chciałem nowy, jeden z czarnym lakierem fortepianowym”. Jest teraz zadowolona z jej fortepianu Yahama z lat 80., zarówno wizualnie - pasuje do lakierowanego kredensu - i ze względu na dźwięk. Koty mogą wyglądać tak: „Lubią muzykę”. Zwykły taboret fortepianowy zachował Zoë Beck i oczywiście jej piękne stare biurko w stylu angielskim z warsztatu Bowlings of Tenby. „To jedna z niewielu pamiątek, które mam od matki, gdzie piszę moje książki” - mówi autor dwujęzyczny. „Oscar lubi leżeć za komputerem i spać, a mieps chciałby skubać kabel, ale nie idą na klawiaturę, szanują mnie”.



Tekst jest fragmentem książki „Życie z szczęśliwymi kotami” Maike Grunwald. Odwiedziła w domu wiele różnych osób i jej kotów za swoją książkę. Rezultatem jest zbiór kochających portretów miłośników kotów. Autor mieszka z mężem i dwoma kotami jako niezależny dziennikarz i autor w Berlinie i Hamburgu. Możesz zamówić książkę od Callweya.

Lampa bankierowa z lat trzydziestych, rzadki element ze zintegrowanymi zbiornikami z atramentem i wiecznym piórem w mosiężnej podstawie, rozprowadza przyjemne światło. Jest tylko jedną z wielu zabytkowych i zabytkowych lamp kochanka, która także ma zamiłowanie do pięknych zegarków. ona przyznaje. „Zwłaszcza teraz, gdy mogę sobie pozwolić na pewne rzeczy, secesja i art deco są dla mnie szczególnie atrakcyjne”. Poza estetyką uczucie odgrywa również rolę: „Myślę, że przy starych rzeczach: to ma historię, która żyje, która wciąż do mnie przemawia”.

Drugim ważnym nowym nabytkiem oprócz fortepianu jest również pokój do pisania i jest całkiem współczesny: piękna i zaskakująco wygodna grupa siedząca Moroso, którą Zoë Beck z sofy „My Beautiful Backside” i dwa okrągłe krzesła „Sushi Collection” połączyła.Stylistycznie prace londyńskiej pary projektantów Nipa Doshi i Jonathan Levien pasują do mieszkania tak, jakby zostały zaprojektowane specjalnie dla nich: szlachetne, ale zabawne, nowoczesne, przyjazne, kobiece i kolorowe. Miłość do materiałów i wzorów, kunszt i jakość można znaleźć w każdym pokoju. Nic dziwnego, że Zoë Beck przez przypadek nie mogła oprzeć się meblom w oknie sklepu. „W przypływie szaleństwa kupiłem je wtedy”. Oczywiście martwiła się o swoich szponiastych współlokatorów. W ciągu dnia opryskuję poduszki feromonami kotów, które są hormonami dobrego samopoczucia, które mają zapobiegać atakom drapania, a to działa, ale nadal wolę zamykać drzwi w nocy, jeśli nie mogę ich nadzorować ".



Nie chodzi o to, że kotom brakowało wygodnych miejsc. Bogactwo kolorowych poduszek tworzy wesołe akcenty wszędzie i roznosi przytulny nastrój, czy to w ogrodzie zimowym, salonie czy bibliotece z około 1700 książkami. Wiele poduszek ma osobisty związek, od znalezienia przyjaciela w „Herzilein” w Wiedniu, po produkty na zamówienie DaWandy „Marjellka”, ręcznie szyte z tkanin z lat 70. przez byłego skrzypka ulubionego zespołu Zoë Beck. Ale tak miękkie, jak poduszki, Mieps woli teraz spać na wzniosłych wysokościach na płytach winylowych na półce. Wygrała miejsce od Oscara.

Jak przyszedłem do moich kotów - i dlaczego nigdy ich nie oddaję:

Zoë Beck, urodzona w 1975 r., Pracuje jako pisarka i tłumaczka, jest autorką różnych powieści kryminalnych i komedii. Beck opublikował niedawno thriller „Brixton Hill”. Przeczytaj więcej o Zoë Beck na swoim blogu „Erase and Rewind”.

© Anja Hölper

Oscar był nagły wypadek: w rodzinie, w której mieszkał, był ciągle ścigany przez małe dziecko. Nikt nie miał dość czasu, żeby się nim zająć. Był całkowicie zaniepokojony i wszyscy byli niezadowoleni z sytuacji.

Przywiozłem Miepsa do domu dla Oscara jako towarzysza zabaw. Ona ma inne imię. Ale ponieważ zawsze mówi tylko „Mieps”, teraz nazywa się ją tak. Po pierwsze Mieps warknął na biednego Oscara. Ale potem pokazał jej, jak łapać muchy. A ona myła mu głowę, gdy bał się weterynarza.

Uwielbiam je, ponieważ są takie przytulne, pomieszane dranie, tak miękkie i mruczące. Mogę oglądać ich śpiących godzinami. Z kotów dowiedziałem się, jak ważny jest odpoczynek. Wcześniej, kiedy jeszcze żyłem bez kotów, niczego nie przegapiłem. Ale dziś nie wyobrażam sobie życia bez niej. Cieszę się z niej każdego dnia.

Sekretne życie zwierzaków domowych 2 - zwiastun IV (Kwiecień 2020).



Kot, Berlin, wizyta w domu, Berlin-Zehlendorf, koty, zwierzęta domowe, domostwo, Zoe Beck, Callwey, prezentacja książki