• Kwiecień 2, 2020

Sabia Boulahrouz na wzloty i upadki: „Rezygnacja nigdy nie była dla mnie opcją”

Od tropikalnej dżungli i metropolii Bangkoku po rajskie plaże Morza Andamańskiego: W drugim sezonie „Global Gladiators” ProSieben wysyła Sabię Boulahrouz (40) na wycieczkę do Tajlandii. W wywiadzie dla agencji informacyjnej „spot na wiadomości” ujawniła między innymi, które wyzwanie było dla niej najtrudniejsze.

Jaki był główny powód twojego uczestnictwa w Global Gladiators?

Sabia Boulahrouz: Widziałem pierwszy sezon i dla mnie było to fizyczne wyzwanie, które mnie podnieciło.

Jakie było największe wyzwanie dla Ciebie oprócz fizycznego?



Boulahrouz: Mieszkając razem z tak różnymi postaciami przez tak długi czas w wąskim pojemniku.

Sabia Boulahrouz w akcji w „Global Gladiators”

© ProSieben / Richard Hübner

Po kilku kryzysach znów jesteś dobrze. Czy filmowanie też pomogło?

Boulahrouz: Tak, w porządku. Po zjeździe jest zawsze pod górę. Format był tak dobry, że mogłem zdobyć nowe doświadczenia, co oczywiście również mnie zachęciło.



Co najbardziej przegapiłeś podczas zdjęć?

Boulahrouz: Moje dzieci.

Wyzwania były dość trudne w zeszłym roku. Bez zdradzania zbyt wiele: co było największą gehenną?

Boulahrouz: Każde wyzwanie miało swoje pułapki.

Czy osiągnąłeś limity podczas strzelania?

Boulahrouz: Zdecydowanie.

Czy były chwile, kiedy chciałeś wyrzucić wszystko?

Boulahrouz: Tak, była sytuacja, w której mógłbym zrezygnować, ale rezygnacja nigdy nie była dla mnie opcją.

Videotipp: frustracja z Sylvie Meis? Z tego absurdalnego powodu została zwolniona na Let's Dance

Sylvie van der Vaart van slag na ontmoeting met Sabia Boulahrouz (Kwiecień 2020).



Sabia Boulahrouz, ProSieben, Pro7, Bangkok, Tajlandia, Sabia Boulahrouz, Global Gladiators